pracownia 1
Mój kuchenny niezbędnik, czyli to bez czego w pracowni nie mogę się obejść.

Zapewne spotkaliście w sieci mema z hasłem: “Dorosłość zaczyna się wtedy, kiedy masz swój ulubiony palnik” – coś w tym jest, prawda? Każdy go ma, ale nikt o tym głośno nie mówi 🙂

Ja, oprócz ulubionego palnika mam również swój niezbędnik, czyli to bez czego nie mogę się obejść zarówno w kuchni jak i mojej pracowni. 

W moim niezbędniku znajdują się: 
  1. Worki dekoratorskie i tylki. Tylkami można ułożyć krem na torcie, zrobić fantazyjne beziki, elegancko wykończyć desery. Worki bywają pomocne przy nakładaniu kremu do tortu.
  2. Ranty cukiernicze, które służą do pieczenia biszkoptów i ich składania, aby torty były idealnie proste.
  3. Sylikonowe szpatułki… do wszystkiego.

Jest jednak coś lepszego od ulubionego palnika, czym chciałabym się z Wami podzielić – jest to moja tajna broń – packa murarska. Tak, dokładnie tak! Taka do nakładania szpachli czy tynku. Idealna również do nakładania i wygładzania dekoracyjnej pięknie wygładzonej warstwy, która tworzy efekt wow na torcie. Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe, że ta warstwa jest taka idealna? Już wiecie 🙂 i gorąco polecam. 

A jak temat wygląda u Was w kuchni kochani? Czy jest coś, bez czego nie możecie się obyć?

Słodkiego weekendu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *